Kos
zykarze Energi Trefla Sopot kończą sezon na
ćwierćfinale ORLEN Basket Ligi. W ostatnim meczu serii Dziki Warszawa pokonały
żółto-czarnych 88:73 (22:32, 18:21, 24:11, 24:9).
W czwartą odsłonę ćwierćfinałowej rywalizacji świetnie wszedł Kasper, do
którego należało inauguracyjne pięć oczek meczu. Swojemu koledze pozazdrościł
Grant - po jego trafieniach było 5:10. Dobry początek napędził żółto-czarnych.
Zza łuku szybko trafili też Paul oraz Kuba i już w czwartej minucie o czas
musiał prosić trener Legovich. To nie zdekoncentrowało Sopocian, którzy wciąż
mieli inicjatywę. Po trójce Szymona Nowickiego prowadziliśmy już różnicą 15
punktów! W końcówce Q1 Dziki odrobiły kilka punktów dzięki celnym rzutom
wolnym, ale po 10 minutach to my prowadziliśmy 32:22.
Gra się wyrównała, jednak to wciąż my mieliśmy kilkupunktowe prowadzenie. Kolejne
ważne trójki do naszego dorobku dorzucili Grant, Minda, Kasper i Kuba.
Wystarczyło zaledwie 16 minut rywalizacji, abyśmy mieli na swoim koncie aż dziesięć
celnych rzutów zza łuku! Mimo niekorzystnego wyniku gospodarze nie odpuszczali.
Szczególnie we znaki dawał nam się Vander Plas, który już w pierwszej połowie
zapisał dwucyfrowy dorobek punktowy. My mieliśmy jednak więcej odpowiedzi i
dzięki temu do szatni schodziliśmy z +13.
Po zmianie stron mieliśmy problemy po atakowanej stronie parkietu, a dodatkowo
szybko czwarty faul złapał Kasper Suurorg. Z reakcją nie czekał trener Larkas,
który przy wyniku 49:57 poprosił o przerwę. Niestety, po przerwie gospodarze
skrupulatnie odrabiali straty, a w 27. minucie meczu, po wjeździe Hortona, po
raz pierwszy wyszli na prowadzenie. Niemoc w końcu zza łuku przełamał Minda, a
trzecią kwartę zakończyliśmy przy remisie 64:64.
W decydujące minuty lepiej weszły Dziki i tym razem to oni zaczęli budować
swoją przewagę. Zmianami czy przerwą na żądanie losy meczu próbował odwrócić
trener Larkas, jednak na cztery minuty przed końcem różnica wynosiła już 14
punktów. Warszawianie do końca kontrolowali przebieg spotkania i po końcowej syrenie
mogli cieszyć się z pierwszego, historycznego awansu do półfinału Polskiej Ligi
Koszykówki.
Energa Trefl Sopot: Sherfield 15, Suurorg 13, Scruggs 12 (9 zb.),
Kacinas 8 (10 zb.), Goins 4 oraz Schenk 12, Zapała 4, Nowicki 3, Addae-Wusu 2,
Kiejzik 0